
Otrzymuj porady dotyczące slow travel prosto do skrzynki
Krótka wiadomość, gdy pojawi się coś, dla czego warto wyruszyć. Odpowiedz STOP, kiedy zechcesz.
Subskrybując zgadzasz się, że skontaktujemy się przez WhatsApp. Polityka prywatnościListy od czasu do czasu w skrzynce — z polecanymi miejscami, mapami i trasami.
Zapisując się do newslettera, zgadzasz się z naszą polityką prywatności.
Haro leży na północy La Rioja, najmniejszego regionu kontynentalnej Hiszpanii, tam gdzie dolina Ebro spotyka się z wapiennymi grzbietami wznoszącymi się ku Sierra de la Demanda. Miasto stanowi serce Rioja Alta, najchłodniejszej i najwyżej położonej z trzech stref winiarskich Rioja, niedaleko miejsca, w którym La Rioja graniczy z Krajem Basków i Kastylią i León. Dla każdego, kto zastanawia się, gdzie leży Haro w Hiszpanii, to pogranicze tłumaczy wiele z jego charakteru: miasteczko targowe zbudowane na przeprawach rzecznych, szlakach handlowych i wiekach uprawy winorośli po obu brzegach Ebro.
Samo miasteczko Haro jest zwarte, rozłożone na zboczu nad rzeką, z wąskimi uliczkami otwierającymi się na Plaza de la Paz, od dawna centrum życia miasta. Kościół Santo Tomás stoi na szczycie starej dzielnicy, a jego rzeźbiony południowy portal przechodzi od gotyku do renesansu. Wokół niego podcieniowe domy i kamienne fasady zachowują układ miasta, które wzbogaciło się na winogronach na długo zanim Rioja stała się nazwą chronioną prawem.
To bogactwo widać najwyraźniej w Barrio de la Estación, dzielnicy winiarskiej, która nadaje Haro jego tożsamość. Pod koniec XIX wieku, gdy filoksera zniszczyła winnice w całej Francji, handlarze z Bordeaux wraz ze swoimi metodami produkcji wina przekroczyli Pireneje i osiedlili się wokół nowej stacji kolejowej w Haro. Bodegas takie jak López de Heredia, La Rioja Alta S.A., CVNE i Bodegas Bilbaínas zbudowały tam swoje piwnice obok siebie, a kilka z nich do dziś działa w tych samych budynkach, z galeriami wykutymi w skale poniżej poziomu ulicy i dębowymi beczkami, w których wino dojrzewa w ciemności. Wizyty w piwnicach prowadzą obok regałów z butelkami spoczywającymi pod dziesięcioleciami kurzu, aż do sal degustacyjnych, gdzie różnica między młodym Crianza a długo leżakowanym Gran Reserva staje się wyczuwalna na podniebieniu.
Wino wyznacza też kalendarz. Winogrona zbiera się od września, gdy krzewy Tempranillo na okolicznych zboczach żółkną i czerwienieją, a tłoczenie trwa przez kolejne tygodnie. Haro organizuje formalny konkurs degustacji win, Concurso de Calas, od początku XX wieku, ściągając producentów z całej Rioja Alta, których beczki poddawane są ślepej ocenie. Najbardziej żywiołowa tradycja winiarska miasta przypada jednak wcześniej w roku, 29 czerwca, w święto San Pedro. Batalla del Vino w Haro wysyła tłumy na wzgórza Riscos de Bilibio nad miastem, uzbrojone w wiadra, pistolety na wodę i bukłaki pełne czerwonego wina; białe koszule w ciągu kilku minut zmieniają się w głęboko purpurowe, a msza i procesja nadają porankowi religijny wymiar, zanim celebracja przenosi się na ulice poniżej.
Z dala od piwnic i winnej bitwy codzienny rytm Haro wyznaczają bary. Tabernas skupione wokół starego miasta serwują małe talerze wraz z lokalnym winem na kieliszki, zamieniając wieczorny spacer w powolną wędrówkę od jednego kontuaru do następnego. Wędliny, lokalne sery i grzyby zbierane sezonowo w Sierra de la Demanda wypełniają menu, budowane wokół tego, co pasuje do wina w kieliszku.
Same winnice są częścią widoku, a nie czymś, czego trzeba szukać osobno. Ścieżki wspinają się od skraju miasta w rzędy winorośli podążające za rzeźbą wzgórz, z Ebro widocznym w dole i Sierra de la Demanda zamykającą horyzont na południu. Gleby Rioja Alta zmieniają się tu na krótkim dystansie, od gliniasto-wapiennych na wyższych zboczach po aluwialne bliżej rzeki - zróżnicowanie, na które producenci wskazują, tłumacząc, dlaczego wina z sąsiadujących działek mogą smakować tak różnie. Gaje oliwne dzielą część tej ziemi z winoroślą, a mali producenci tłoczą oliwę, która trafia na lokalne stoły obok wina.
Okolice Haro rozciągają tę samą historię na resztę La Rioja. Briones, otoczona murami wieś krótko na południowy wschód, mieści muzeum wina w zabytkowym pałacu i patrzy na winnice ze swojego wzniesienia. San Vicente de la Sonsierra, po drugiej stronie Ebro, zachowuje ufortyfikowaną starówkę nad własnymi winnicami. Dalej na południe La Guardia leży wewnątrz nienaruszonych średniowiecznych murów, kolejne miasto winiarskie zbudowane na tej samej ziemi. Żadne z tych miejsc nie konkuruje z Haro, raczej je kontynuuje: to samo winogrono, ta sama wapienna ziemia, inny układ ulic do przejścia.
To, co wyróżnia Haro w Rioja, to takie skupienie historii winiarskiej na niewielkim obszarze: XIX-wieczna dzielnica winiarska wciąż działająca w swoich pierwotnych piwnicach, święto religijne, które jest zarazem najbardziej znanym wydarzeniem winiarskim regionu, oraz stare miasto zbudowane całkowicie na handlu, który je otacza. Przemysł nie jest tu ukryty za drzwiami sal degustacyjnych; widać go w architekturze, dorocznym kalendarzu i rozmowach przy każdym barowym kontuarze.
3 kmMała wioska winiarska w Rioji z podziemnymi piwnicami i wysokiej jakości winami.
8 kmWiniarska wioska na wzgórzu zwieńczona ruinami zamku w La Rioja Alta.
10 kmZabytkowe miasto w La Rioja ze spółdzielniami winiarskimi i tradycyjnym winiarstwem.
11 kmŚredniowieczna wieś z zamkiem i tradycyjnymi piwnicami winiarskimi Rioja.
11 kmUrocza winiarska wioska w La Rioja z średniowieczną architekturą i rodzinnymi bodegami.
16 kmMała wioska winiarska w Rioji z tradycyjnymi bodegami.