Otrzymuj porady dotyczące slow travel prosto do skrzynki
Krótka wiadomość, gdy pojawi się coś, dla czego warto wyruszyć. Odpowiedz STOP, kiedy zechcesz.
Subskrybując zgadzasz się, że skontaktujemy się przez WhatsApp. Polityka prywatnościListy od czasu do czasu w skrzynce — z polecanymi miejscami, mapami i trasami.
Zapisując się do newslettera, zgadzasz się z naszą polityką prywatności.

Badenia-Wirtembergia wypełnia południowo-zachodni narożnik Niemiec, od równiny Renu na zachodzie po wapienny płaskowyż Jury Szwabskiej na wschodzie. Krajobraz zmienia się tu powoli: winiarskie stoki ustępują gęstym lasom, lasy otwierają się na łąki i krainę jaskiń, a wszystko ostatecznie opada w kierunku szerokiej, spokojnej tafli Jeziora Bodeńskiego na południu. To region stworzony do wędrownego tempa, miasteczko za miasteczkiem, dolina za doliną. Wino nadaje regionowi w dużej mierze jego rytm. Nad Górnym Renem wulkaniczne wzgórze Kaiserstuhl kryje tarasowe winnice, które chwytają nietypowo silne dla Niemiec słońce, a drobni producenci przetwarzają tu winogrona Spätburgunder i Grauburgunder na wina podawane w wiejskich Weinstuben. Na południe od niego Markgräflerland rozciąga własne, łagodne wzgórza winiarskie w kierunku granicy ze Szwajcarią, połączone ścieżkami wiodącymi przez winnice z jednej wioski winiarskiej do drugiej. W okolicach Stuttgartu dolina Neckaru obejmuje region winiarski Wirtembergia, gdzie winogrona Trollinger i Lemberger rosną na stromych tarasach wspartych suchymi murami kamiennymi, które winiarze wciąż naprawiają ręcznie. Na wschód od Renu Schwarzwald wznosi się w grzbiety świerkowo-jodłowe, a jego doliny usiane są drewnianymi gospodarstwami pod ciężkimi, spadzistymi dachami. Zegarmistrzostwo nigdy właściwie nie opuściło tych wiosek, a warsztaty wciąż wytwarzają zegary z kukułką w dawny sposób. Freiburg im Breisgau leży na zachodnim skraju lasu, a przez jego stare miasto biegną małe, otwarte kanały zwane Bächle, które przepływają obok placu katedralnego i wnikają w otaczające zaułki. Głębiej we wzgórzach szachulcowe miasteczka, takie jak Gengenbach, otaczają swoje rynki domami, które z wiekiem lekko się przechylają, a zimą tradycje karnawału Fasnet wywołują na ulice rzeźbione drewniane maski. Zamki wyznaczają najwyższe punkty regionu. Ruiny zamku z czerwonego piaskowca w Heidelbergu spoglądają na Neckar i barokowe dachy starego miasta poniżej, a jego tarasy są znanym miejscem do obserwowania rzeki. Dalej na południu Zamek Hohenzollern stoi na stromym, odosobnionym wzgórzu na skraju Jury Szwabskiej, a jego wieże widać nad otaczającymi polami długo przed tym, jak sam zamek stanie się w pełni widoczny. Mniejsze miasta-fortece pomiędzy nimi kryją spokojniejsze wersje tej samej historii, z bramami i basztami wbudowanymi w zbocza nad winnicami lub lasem. Tybinga zachowuje własną, powolną tradycję nad Neckarem, gdzie płaskodenne łodzie Stocherkahn suną wzdłuż rzeki poniżej rzędu wysokich, kolorowych domów. Studenci i mieszkańcy dzielą te same wąskie zaułki, które kształtowały miasto od pokoleń. Na południe i wschód od Tybingi Jura Szwabska otwiera się w wapienne łąki, pastwiska owcze i wrzosowiska jałowcowe, przecięte suchymi dolinami i systemami jaskiń, które przyciągają piechurów na oznakowane szlaki. Na południowym skraju regionu Jezioro Bodeńskie rozlewa się szeroką taflą wody, dzieloną ze Szwajcarią i Austrią. Sady, winnice i małe portowe miasteczka obrastają jego brzeg, skąd łodzie rybackie wciąż wypływają wczesnym rankiem. Trzcinowiska i płaskie ścieżki biegną wzdłuż znacznej części wybrzeża, oferując długie, równe odcinki do pieszych wędrówek lub jazdy na rowerze między miasteczkami, bez utraty widoku na jezioro. Festyny wyznaczają kalendarz regionu w takim samym stopniu jak jego krajobraz. Winiarskie wioski organizują jesienią święta winobrania, podczas których młode wino podawane jest wraz z tartą cebulową na dziedzińcach oświetlonych girlandami świateł. Zima przynosi Fasnet z rzeźbionymi maskami i procesjami przez miasteczka Schwarzwaldu. Wiosna i lato przynoszą koncerty na dziedzińcach zamkowych oraz spacery przez winnice prowadzone przez lokalnych winiarzy. Ten region dobrze służy rowerom i butom trekkingowym. Oznakowane trasy rowerowe prowadzą wzdłuż równiny Renu, mijając winnice i sady, wznoszą się stopniowo w doliny Schwarzwaldu wzdłuż szumiących potoków i śledzą brzeg Jeziora Bodeńskiego przez trzcinowiska i portowe miasteczka. Szlaki piesze przemierzają ten sam teren w wolniejszym tempie, przecinając tarasy winnic, grzbiety leśne i łąki Jury, często łącząc jedno miasteczko z następnym bez dużego objazdu. Każda część Badenii-Wirtembergii zachowuje własną wersję tego powolnego charakteru: plac wiejski winnic na Kaiserstuhl, zamkowy taras nad Neckarem, spokojny odcinek brzegu Jeziora Bodeńskiego, leśną polanę, gdzie jedynym dźwiękiem jest woda płynąca gdzieś w pobliżu.

Bawaria jest największym krajem związkowym Niemiec i jednym z najbardziej zróżnicowanych. Na południu ziemia wznosi się w Alpy, ze szczytami nad Berchtesgaden i Garmisch-Partenkirchen oraz jeziorami takimi jak Chiemsee i Königssee w pobliżu. Dalej na północ wzgórza opadają, ustępując miejsca frankońskim terenom winnym, gdzie winorośle odmian Silvaner i Müller-Thurgau porastają zbocza nad rzeką Men. Między tymi dwoma krajobrazami leżą miasteczka targowe, miasta nad rzekami i wioski z zamkami, które nagradzają uwagę poświęconą im bez pośpiechu. Monachium, stolica kraju związkowego, ma swoje ogródki piwne, barokowe kościoły i targi, na których rano sprzedaje się Weißwurst. Ale wiele z charakteru Bawarii żyje poza stolicą, w miejscach stworzonych do spokojniejszego tempa. Ratyzbona, nad Dunajem, zachowała średniowieczne stare miasto z wąskimi uliczkami, kamiennymi mostami i domami kupieckimi, które kiedyś obsługiwały handel rzeczny. Bamberg rozciąga się na siedmiu wzgórzach i kilku odnogach rzeki Regnitz, znany jest z wędzonego piwa Rauchbier, warzonego w miejscowych tawernach tak jak od zawsze. Rothenburg ob der Tauber leży w obrębie własnych średniowiecznych murów, z domami o konstrukcji szkieletowej i ścieżką na wałach obiegającą całe stare miasto. Frankonia, na północy, jest krajem winnym Bawarii. Winnice wspinają się tarasami nad Würzburgiem i wzdłuż Menu, a małe winne wioski sprzedają własne roczniki bezpośrednio od piwnicznych drzwi i w dworskich tawernach. Wino stąd zwykle butelkuje się w okrągłej flaszce Bocksbeutel, kształcie kojarzonym z regionem. Trasy rowerowe biegną wzdłuż rzeki przez winnice, łącząc jedną wioskę z drugą w łagodnym, równym tempie, mijając kapliczki, prasy do wina i kamienne krzyże pośród rzędów krzewów. W Algawii, blisko granicy z Austrią, miasteczko Füssen leży u podnóża wzgórza zamkowego z Neuschwanstein, wybudowanego przez króla Ludwika II w XIX wieku. Zamek przyciąga uwagę, ale okoliczna kraina ma własny urok: jeziora, przedgórza i wioski, w których tradycje hodowli i mleczarstwa trwają niezmiennie jak dawniej. Bawarskie jeziora dodają kolejną warstwę spokoju. Chiemsee, największe z nich, można przepłynąć łodzią do wyspiarskich klasztorów, gdzie dawne budynki królewskie i ciche krużganki stoją otoczone wodą i trzcinowiskami. Mniejsze jeziora u podnóża Alp, takie jak Staffelsee i Ammersee, otoczone są ścieżkami do pieszych wędrówek i jazdy na rowerze, nie do pośpiechu.

Stolica Niemiec to tętniące życiem centrum łączące historię, kulturę i innowacje. Słynie z różnorodnych dzielnic, z których każda oferuje unikalne doświadczenia. Kreuzberg, niegdyś dzielnica przygraniczna, prezentuje wielokulturowe wpływy i sztukę uliczną. Historyczna dzielnica Mitte mieści Wyspę Muzeów, obiekt UNESCO z pięcioma muzeami przedstawiającymi sztukę i starożytności. Bogata historia Berlina jest odczuwalna w miejscach jak Mur Berliński i Brama Brandenburska. Miasto słynie także z dynamicznej sceny kulinarnej, od tradycyjnej currywurst po awangardową gastronomię. Parki jak Tiergarten zapewniają miejskie tereny zielone, a rzeka Szprewa oferuje możliwość zwiedzania łodzią. Sztuka i muzyka kwitną w lokalach w całym mieście, czyniąc z niego dynamiczne miejsce dla miłośników kultury.

Brandenburgia jest największym krajem związkowym Niemiec, a przy tym jednym z najspokojniejszych. Otacza Berlin ze wszystkich stron, a jednak wydaje się innym światem: płaska, zielona i poprzecinana wodą. Jeziora, rzeki i kanały zajmują tak dużą część tego terenu, że łódka i wiosło są tu czymś tak zwyczajnym jak ścieżka piesza. To miejsce stworzone do podróżowania w zwolnionym tempie – nie dlatego, że nie ma tu czego zobaczyć, ale dlatego, że ten krajobraz nagradza cierpliwość, a nie pośpiech. Sercem każdej wizyty jest Poczdam, dawna rezydencja pruskich królów. Tamtejsze parki pałacowe są ogromne, a ich zwiedzanie zajmuje godziny, nie minuty. Centralnym punktem jest Sanssouci, ze schodkowymi tarasami winnicy i złoconymi salami, ale szerszy system parków łączy mniejsze pałace, folie ogrodowe i ścieżki nad jeziorami, do których większość odwiedzających nigdy nie dociera. Nawet cały dzień tutaj nie wystarczy, by zobaczyć wszystko. To właśnie tempo, które Brandenburgia nagradza: mniej przystanków, dłuższe spojrzenia. Na południowy wschód od Poczdamu leży Spreewald, rezerwat biosfery, gdzie rzeka Sprewa rozdziela się na setki małych kanałów płynących przez podmokłe lasy i łąki. Wioski powstały tu wzdłuż wody, nie dróg, a tradycyjnym sposobem przemieszczania się między nimi jest płaska drewniana łódź, powoli odpychana tyczką przez kanały. Mieszkańcy wciąż uprawiają na tych wilgotnych polach słynne ogórki regionu, a niewielkie, rodzinne gospody serwują je jako pikle, wraz z regionalnymi specjałami, takimi jak brandenburska musztarda. Kajakowanie po spokojniejszych, bocznych kanałach, z dala od głównych szlaków turystycznych, daje pełniejszy obraz tego, jak Spreewald naprawdę funkcjonuje – jako żywe, uprawiane mokradło, a nie park rozrywki. Poza tym Brandenburgia to kraina jezior. Rzeka Hawela wielokrotnie rozszerza się w jeziorowate odcinki wokół Poczdamu i dalej na północy, a region Uckermark, blisko granicy z Polską, jest usiany setkami małych jezior otoczonych lasami bukowymi i łagodnie pofalowanymi polami. To jeden z najmniej zatłoczonych zakątków wiejskich Niemiec, świetny do spokojnej jazdy na rowerze po płaskich, dobrze oznakowanych trasach, które łączą wioski, nie miasta. Tydzień tutaj może oznaczać długie poranki na wodzie i krótkie, łatwe przejazdy między noclegami, z czasem, który zostaje po prostu na to, by posiedzieć. Historia jest tu wszędzie na wierzchu. Brandenburg nad Hawelą, średniowieczne miasto, które dało nazwę całemu krajowi związkowemu, ma katedrę i stare miasto starsze niż sam Berlin. Mniejsze miasteczka w całym regionie zachowały kościelne wieże, miejskie bramy i rynki, w dużej mierze nietknięte przez masową turystykę, bo większość odwiedzających jedzie prosto do Poczdamu albo Berlina, a resztę pomija. Ta pustka jest przewagą Brandenburgii dla podróżujących w wolnym tempie: miasteczka takie jak Rheinsberg, z pałacem nad jeziorem, czy Werder nad Hawelą, znane z sadów i wiosennego kwitnienia drzew owocowych, wydają się autentycznie zamieszkane, a nie wystawione na pokaz. Na pierwszą wizytę wystarczą trzy do czterech dni, by naprawdę poczuć ten region: dzień w parkach Poczdamu, dzień lub dwa w Spreewaldzie na kanały i kajakowanie, oraz dzień na zwiedzanie jednego z miasteczek nad jeziorem w spokojniejszym tempie. Dłuższy pobyt, tydzień lub więcej, daje czas, by naprawdę pojeździć rowerem między wioskami Uckermarku albo podążyć wzdłuż Hawely dalej na północ, gdzie tłumy prawie całkowicie się rozpływają. Kuchnia Brandenburgii odzwierciedla jej krajobraz: słodkowodne ryby z jezior, ogórki ze Spreewaldu, ciemny chleb żytni i małe, regionalne browary, które rzadko eksportują poza granice landu. Nic w tym nie jest efektowne na pokaz. To miejsce, które daje więcej, im wolniej się przez niego podróżuje – lepiej sprawdza się tu wiosło kajakowe albo rower niż lista atrakcji do szybkiego odhaczenia. Dla każdego, kto planuje trasę po Brandenburgii budowaną wokół miasteczek i krajobrazu, a nie jednego miasta, to jest właśnie punkt startowy.

Hamburg, drugie co do wielkości miasto Niemiec, znane jest z bogatej historii morskiej i tętniącej życiem sceny kulturalnej. Miasto jest domem dla historycznej Speicherstadt, największej na świecie dzielnicy magazynowej, zbudowanej na palach drewnianych. Elbphilharmonie, uderzająca sala koncertowa, oferuje oszałamiające widoki na port. W pobliżu dzielnica Blankenese oferuje malownicze górskie ścieżki wzdłuż Łaby. Dodatkowo Hamburg organizuje liczne festiwale, takie jak jarmark Hamburg Dom i rocznica portu. Różnorodne dzielnice miasta, od nocnego życia St. Pauli po artystyczną atmosferę Schanzenviertel, oferują wyjątkowe lokalne doświadczenia. Otaczająca przyroda, w tym malownicze Jeziora Alster, zachęca do spokojnej eksploracji.

Hesja leży w samym środku Niemiec, a jej krajobraz wyraźnie odzwierciedla to położenie: doliny rzeczne obsadzone winnicami, zalesione wzgórza, które przechodzą w prawdziwe górskie szlaki, oraz stare miasteczka targowe, które nigdy nie wyrosły na wielkie miasta. Tempo wyznacza tu sama ziemia. Wzdłuż Renu, w regionie znanym jako Rheingau, strome zbocza od wieków pokrywają winorośle. Riesling to szczep, który definiuje ten obszar, uprawiany na tarasach nad miastami takimi jak Rüdesheim, Eltville i Geisenheim, gdzie rzeka zakręca, a wzgórza chwytają popołudniowe słońce. Oznakowane ścieżki rowerowe biegną wzdłuż wody, przez rzędy winorośli, mijając prasy do wina i niewielkie drzwi piwnic, które w sezonie otwierają się prosto na uliczkę. Wiesbaden, stolica landu, rozwinął się wokół swoich gorących źródeł. Rzymianie wybudowali tu łaźnie, a kultura uzdrowiskowa miasta nigdy naprawdę nie zanikła — ta sama ciepła woda mineralna wciąż wypływa z ziemi, zasilając fontanny i domy kąpielowe, które nadają starym ulicom elegancki, nieco formalny charakter. Szerokie bulwary, sztukatorskie fasady i kasyno z kopułą — wszystko to należy do tego samego uzdrowiskowego charakteru. Darmstadt, niedaleko na południu, poszedł inną drogą. Na początku XX wieku grupa artystów i architektów zbudowała tam kolonię Mathildenhöhe — skupisko domów, pracowni i wieży ślubnej na wzgórzu, zaprojektowane jako jedna spójna artystyczna wypowiedź. Efekt nie ma sobie równych w regionie: secesyjne krzywe, mozaikowe płytki i ogrody zaplanowane tak, by współgrać z otaczającymi je budynkami. Na północy pasmo Taunus przechodzi w zalesione grzbiety i otwarte szczyty, z Feldbergiem jako najwyższym punktem. Szlaki wspinają się przez lasy bukowe i wychodzą na trawiaste szczyty z widokiem z powrotem na doliny Renu i Menu. U podnóża pasma Bad Homburg zachowuje własną tradycję uzdrowiskową, z parkiem ukształtowanym wokół źródeł mineralnych i Kurhausem w centrum. Marburg leży nad rzeką Lahn, a jego stare miasto wznosi się na stromym wzgórzu pod zamkiem, który od wieków czuwa nad przeprawą. Wąskie uliczki wspinają się między szachulcowymi domami w stronę Elisabethkirche, jednego z najwcześniejszych gotyckich kościołów wzniesionych w Niemczech, a uniwersytet, który kształtuje miasto od XVI wieku, jest wplątany prosto w uliczki, a nie odseparowany od nich. Hesja niesie też silny wątek baśniowej historii. Bracia Grimm pracowali w Kassel przez większą część życia, zbierając i redagując ludowe podania, które później rozprzestrzeniły się na cały świat, a miasteczko, w którym się wychowali, Steinau an der Straße, wciąż zachowuje ich rodzinny dom. Samo Kassel skupia Bergpark Wilhelmshöhe, park na wzgórzu zbudowany wokół wodnych kaskad i zwieńczony ogromną statuą Herkulesa, z fontannami uruchamianymi w wyznaczone dni w cieplejszych miesiącach. Dalej na wschód Bad Hersfeld wyrosło wokół benedyktyńskiego opactwa, którego kościół pozostał bez dachu po pożarze wieki temu. Zrujnowana nawa gości teraz co lato festiwal teatru pod otwartym niebem, a szachulcowe stare miasto zapełnia się w wieczory spektakli. Niedaleko leżące Fulda zachowuje swoją barokową dzielnicę katedralną i sieć spokojnych uliczek zbudowanych dla pieszych, a nie dla ruchu kołowego. Wino, woda i lasy powtarzają się w Hesji w różnych kombinacjach. Doliny Renu i Lahn mają trasy rowerowe wytyczone wzdłuż starych dróg holowniczych, z łagodnymi podjazdami prowadzącymi przez winiarskie wioski i pod ruinami zamków. Jesień przynosi winobranie w Rheingau, gdy prasy pracują, a młode wino, wciąż mętne i słodkie, sprzedawane jest na kieliszki na wioskowych placach. Wiosna i wczesne lato najlepiej pasują do szlaków Taunus, gdy lasy bukowe są świeżo zielone, a górskie ścieżki grzbietowe pozostają chłodne. Miasta uzdrowiskowe, takie jak Wiesbaden i Bad Homburg, mają swoje domy kąpielowe otwarte przez cały rok, co daje regionowi rytm, który wcale nie zależy od pory roku. To, co spaja Hesję, to ta mieszanka krajobrazu zbudowanego i wyrosłego naturalnie: wzgórza zamkowe wznoszące się nad tarasami winnic, uzdrowiskowe parki rozłożone przy leśnych grzbietach oraz małe miasteczka, gdzie szachulcowe centrum i otaczająca je wieś tworzą jedno ciągłe miejsce, a nie cel podróży i jego peryferie.

Dolna Saksonia to drugi co do wielkości kraj związkowy Niemiec, charakteryzujący się różnorodnymi krajobrazami od wybrzeża Morza Północnego po góry Harz. Historyczne miasto Hanower oferuje tętniącą życiem scenę artystyczną i piękne ogrody, podczas gdy Getyngia słynie z uniwersyteckiej atmosfery i literackiej historii. Region przybrzeżny obejmuje Morze Wattowe, obiekt UNESCO znany z unikalnych równin pływowych i różnorodnej dzikiej przyrody. Z dala od uczęszczanych szlaków, miasta takie jak Celle prezentują dobrze zachowane domy z muru pruskiego. Region słynie również z tradycyjnej hodowli koni oraz lokalnych specjałów, takich jak kiełbasa brunszwicka i wschodniofryzyjska kultura herbaciana, zachęcając do eksploracji poza typowymi trasami turystycznymi.

Meklemburgia-Pomorze Przednie to największy pod względem powierzchni land Niemiec, szczycący się wyjątkową linią brzegową nad Morzem Bałtyckim. Region słynie z rozbudowanej sieci jezior, co czyni go rajem dla miłośników aktywnego wypoczynku. Rostock, największe miasto regionu, oferuje połączenie morskiej historii z tętniącą życiem kulturą, podczas gdy Schwerin słynie ze wspaniałego zamku położonego na wyspie pośrodku miejskiego jeziora. Park Narodowy Müritz to obowiązkowy punkt na mapie miłośników przyrody, oferujący różnorodne ekosystemy oraz możliwości pieszych wędrówek i jazdy rowerem. Region bogaty jest również w tradycyjne rzemiosło, lokalną kuchnię i festiwale folklorystyczne prezentujące dziedzictwo kulturowe. Malownicze wioski rybackie i ustronne plaże zapewniają spokojną ucieczkę od zatłoczonych szlaków turystycznych, pozwalając na autentyczne poznanie lokalnego stylu życia.

Położona w zachodniej części Niemiec Nadrenia Północna-Westfalia to największy region w kraju, znany z różnorodnych krajobrazów, od malowniczych dolin Renu po bujne wzgórza Sauerland. Obszar bogaty jest w dziedzictwo przemysłowe, a miasta takie jak Dortmund i Essen pokazują swoją transformację z ciężkiego przemysłu w centra kulturalne. Düsseldorf oferuje tętniącą życiem scenę artystyczną i innowacyjną modę, podczas gdy Kolonia słynie ze wspaniałej katedry. Region szczyci się także malowniczymi miasteczkami takimi jak Monschau, znanym z domów o konstrukcji szachulcowej, i Bad Honnef, uroczym miastem uzdrowiskowym. Unikalne lokalne potrawy i browary wzbogacają doświadczenie kulturalne, wraz z licznymi szlakami turystycznymi łączącymi zwiedzających z naturalnym pięknem regionu.

Nadrenia-Palatynat to największy region winiarki w Niemczech, słynący z różnorodnych winnic i malowniczych krajobrazów wzdłuż Renu i Mozeli. Region oferuje historyczne miasta jak Moguncja, znana z Muzeum Gutenberga, oraz Trewir z doskonale zachowanymi ruinami rzymskimi, w tym Porta Nigra. Koblencja leży u zbiegu Renu i Mozeli i słynie z twierdzy Ehrenbreitstein. Region cieszy się także uznaniem za bogate tradycje kulinarne, obejmujące sycące potrawy i wspaniałe wina riesling. Unikalne miejscowości jak Cochem i Rüdesheim zapraszają do odkrywania lokalnej kultury i festiwali, oferując wgląd w tradycyjne niemieckie życie pośród oszałamiającej przyrody.

Saksonia leży we wschodnim narożniku Niemiec, tam gdzie rzeka Łaba przecina piaskowcowe skały, po czym otwiera się na winne zbocza, stare rynki i spokojne miasteczka nad rzeką. Jej zabytki leżą tak blisko siebie, że powolna trasa przez region zwykle prowadzi wzdłuż samej wody – od winnych tarasów w okolicach Miśni, przez skalne plateau nad Drezdem, aż do starych miast rzemieślniczych dalej na wschodzie. Między Pirną a Miśnią dolina Łaby łagodnie przechodzi w jeden z najmniejszych regionów winiarskich Niemiec – wąski pas tarasowych winnic znany lokalnie jako Sächsische Weinstraße. Riesling i Müller-Thurgau rosną na stromych zboczach nad rzeką, razem z Goldriesling, odmianą spotykaną prawie wyłącznie tutaj. Małe winnice wokół Radebeul i Diesbar-Seußlitz otwierają swoje piwnice na degustacje, a trasy rowerowe wiją się między winoroślami, mijając barokowe wille i stare prasy winne wbudowane w zbocze. Odbudowana starówka Drezna skupia się wokół zakola Łaby. Kamienna kopuła Frauenkirche wznosi się nad placem otoczonym barokowymi fasadami, Zwinger kryje dziedzińce, które służyły niegdyś dworskim uroczystościom, a w Semperoper wystawia się opery tuż przy kolekcjach dawnych mistrzów malarstwa i porcelany zgromadzonych przez saksońskich elektorów. Nadrzeczne tarasy na obu brzegach dają wyraźny widok na panoramę miasta i służą raczej do spacerów niż jako konkretna atrakcja. Kawałek w górę rzeki Miśnia wytwarza porcelanę od 1710 roku, a jej manufaktura wciąż znaczy wyroby niebieskimi skrzyżowanymi mieczami, którymi pierwotnie chroniono receptę. Tamtejsze pracownie można oglądać, a wznosząca się na wzgórzu katedra i zamek miasta patrzą na rzekę spod winnic. Na zachód od Łaby zalesione wzniesienia Rudaw noszą inną tradycję rzemieślniczą: tokarze i rzeźbiarze w miastach takich jak Seiffen od pokoleń nadają kształt orzechołamaczom, kadzielniczkom i świątecznym piramidom – pracom, które każdej zimy wypełniają regionalne jarmarki bożonarodzeniowe. Na południowy wschód od Drezna piaskowcowe plateau Saksońskiej Szwajcarii wznoszą się prosto z lasu. Głębokie rozpadliny przecinają płaskowyże o płaskich wierzchołkach, a ścieżki wiodą do punktów widokowych, takich jak Bastei, gdzie piaskowiec wyerodował w wieże, łuki i wąskie grzbiety. Malarze niemieckiego romantyzmu pracowali właśnie na tych skałach, a światło nad plateau wciąż zmienia się w ciągu dnia w sposób, który uczynił ten krajobraz znanym na długo przed powstaniem parku narodowego. Na zachód od Drezna Lipsk opowiada inną część historii Saksonii. Bach kierował muzyką w Thomaskirche przez niemal trzy dekady, a kościół wciąż organizuje regularne koncerty czerpiące z tej tradycji. Miasto zbudowało swoje bogactwo na targach handlowych i wydawnictwach, nie na dworze królewskim, a ta starsza, handlowa energia widoczna jest dziś w licznej populacji studenckiej, niezależnych księgarniach i kawiarniach oraz w byłych przędzalniach bawełny i terenach kolejowych przekształconych w galerie i pracownie. Dalej na wschodzie Budziszyn zachował swoje mury miejskie i ciąg wież nad rzeką Sprewą, i pozostaje jednym z ośrodków kultury serbołużyckiej – słowiańskiej mniejszości, której język, strój i tradycje malowania wielkanocnych jaj wciąż są widoczne w mieście, szczególnie podczas Wielkanocy. Blisko granicy z Polską Görlitz zachowuje długie ulice fasad w stylu Gründerzeit i starszych, które przetrwały XX wiek w dużej mierze nieuszkodzone, dzięki czemu jego starówka ma niezwykle spójny i jednolity wygląd. Festiwale wyznaczają saksoński rok w różnych zakątkach regionu: koncerty organowe i chóralne wypełniają kościoły Drezna i Lipska, jesienne festiwale winne otwierają piwnice w miasteczkach doliny Łaby, a podświetlane drewniane piramidy i rzeźbione figurki wypełniają grudniowe jarmarki w Rudawach. Przemieszczając się między winnymi zboczami, piaskowcowymi wzgórzami oraz starymi miastami rzemieślniczymi i uniwersyteckimi, Saksonia jawi się nie jako jedna atrakcja, lecz jako zestaw powiązanych krajobrazów, każdy ukształtowany przez inne rzemiosło lub zakole rzeki, i każdy w łatwym zasięgu następnego.

Saksonia-Anhalt to region bogaty w historię, znany z różnorodnych krajobrazów i dziedzictwa kulturowego. Znajdują się tu Góry Harz z malowniczymi szlakami turystycznymi i urokliwymi miasteczkami jak Wernigerode czy Quedlinburg - wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO miasto z doskonale zachowaną średniowieczną architekturą. Największe miasto regionu, Magdeburg, zachwyca wspaniałą Katedrą św. Maurycego i św. Katarzyny. Saksonia-Anhalt słynie również z produkcji wina wzdłuż szlaku winiarskiego Saale-Unstrut. Region jest także kolebką ruchu Bauhaus - to w Dessau została założona słynna szkoła Bauhaus. Przez cały rok odbywają się tu festiwale celebrujące lokalne tradycje, oferując wyjątkowy wgląd w regionalną kulturę.

Szlezwik-Holsztyn leży między dwoma morzami, i to właśnie ten fakt wyznacza tempo życia w regionie. Po stronie zachodniej Morze Wattowe dwa razy dziennie odpływa, odkrywając rozległe płycizny mułu i piasku, gdzie gromadzą się ostrygojady i foki. Po stronie wschodniej Bałtyk ma spokojniejszą linię brzegową, poprzecinaną wąskimi fiordami zwanymi Förden, które wnikają w głąb lądu, mijając trzcinowiska i niewielkie porty rybackie. Między tymi dwoma wybrzeżami rozciąga się spokojniejszy pas śródlądowy – wzgórza morenowe, lasy bukowe i jeziora znane jako Holsteinische Schweiz, gdzie krajobraz łagodnie opada w stronę niewielkich jezior, nie ku otwartemu morzu. Lubeka jest najbardziej znanym miastem regionu – jej stara część, wzniesiona przez hanzeatyckich kupców, wciąż układa się wokół ceglanych domów ze szczytami, portu rzecznego i dwóch wież bramy Holstentor. Wytwarzanie marcepanu jest tu rzemiosłem przekazywanym z pokolenia na pokolenie, a zapach masy migdałowej wciąż unosi się z witryn sklepów w pobliżu rynku. Kawałek na północ Flensburg ma inny charakter: nabrzeże portowe i stare magazyny rumu świadczą o wielowiekowym handlu z Norwegią i Danią, a duński wciąż mówi tu mniejszość mieszkańców. Szlezwik, u wylotu fiordu Schlei, zachowuje starszą warstwę historii regionu – zamek Gottorf, dziś siedziba muzeów krajowych, stoi po drugiej stronie wody, twarzą w twarz z katedrą. Wioski w Szlezwiku-Holsztynie zwykle leżą niewysoko na tle horyzontu, a czerwona cegła i strzechy zlewają się z płaskimi polami lub trawą na wałach. Wzdłuż wybrzeża Morza Północnego wały służą jednocześnie jako ścieżki piesze i rowerowe, ciągnąc się długimi odcinkami, z morzem po jednej stronie i pasącymi się owcami po drugiej. Płaski teren sprawia, że rower jest łatwym sposobem przemieszczania się między wioskami, małymi portami i przystaniami promowymi łączącymi stały ląd z wyspami. Sylt, Föhr i Amrum leżą na morzu, w granicach Parku Narodowego Morza Wattowego, każda z własnym charakterem: Sylt słynie z krajobrazu wydm i krytych strzechą fryzyjskich domów, Föhr zachowuje spokojny, rolniczy nastrój wokół wiejskich zieleńców i starych kościołów, a Amrum ma rozległy obszar wydm. W głębi lądu okręg jezior wokół Plön i Eutin oferuje inny rodzaj podróżowania po wodzie. Niewielkie łódki pasażerskie przemierzają jeziora między bukowymi lasami, a Plön leży u stóp własnego zamku, spoglądającego na wodę z zalesionego wzniesienia. Eutin zachowuje barokowy pałac i ogrody, po których można spacerować w spokojnym tempie. Dalej na zachód miasto Husum leży nad własnym portem pływowym, a każdej wiosny ogród pałacowy wypełnia się kwitnącymi krokusami. Kiel, stolica landu, leży wprost nad Bałtykiem i każdego lata zmienia się w miasto żeglarskie podczas Kieler Woche. Atrakcje w Szlezwiku-Holsztynie zwykle wyrastają z samej linii brzegowej: obserwowanie, jak odpływ odkrywa płycizny Morza Wattowego, przejście ścieżką na wale między dwoma portami rybackimi, przeprawa przez śródlądowe jezioro małą łódką albo spacer nabrzeżem miasteczka nad fiordem, gdy mewy krążą wokół straganów z rybami. Śledź i węgorz często pojawiają się w menu blisko wybrzeża, a Labskaus, sycące danie z solonej wołowiny, ziemniaków i buraków, wciąż pozostaje stałym elementem kuchni bałtyckich portów. Region wynagradza uwagę poświęconą pogodzie i pływom nie mniej niż jakiemukolwiek pojedynczemu widokowi – płycizny wyglądają zupełnie inaczej przy odpływie i przypływie, a światło na wybrzeżu Bałtyku zmienia się szybko wraz z wiatrem. Targi, portowe kawiarnie i niewielkie pensjonaty nadają tu rytm bardziej niż jakikolwiek plan podróży. Niezależnie od tego, czy punktem wyjścia są ceglane uliczki Lubeki, port Flensburga z duńskim akcentem, czy spokojny wiejski kościół na Föhr, Szlezwik-Holsztyn tworzy jeden krajobraz pływów, wiatru i wody – najlepiej odkrywany wioska po wiosce, wybrzeże po wybrzeżu.